Ostatnie Wpisy

Legalna Nielegalność 17. czerwca 2015 09:52:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

    Jakiś czas temu na jaw wyszła nielegalna reklama wielkopowierzchniowa w Krakowie i jej drugie, nielegalne zastosowanie. Otóż w fundamentach billboardu zamieszkali bezdomni, tak samo nielegalnie jak nielegalnie stoi wielka reklama. Jeśli kogokolwiek jeszcze dziwi idiotyczność prawa, to tutaj może zostać zaskoczony; chociaż reklama stoi nielegalnie, to miasto nie może jej usunąć, ponieważ – jak tłumaczą władze Krakowa – nie zgadza się na jej usunięcie właściciel, bo… przedstawia ona majątek (i daje ogromne dochody, o czym już nie chce wspomnieć). I jak to się mówi… pozamiatane.

 

    Rzeczpospolita Nielegalna to cudowny kraj – można tutaj robić całkowicie nielegalne rzeczy w bezkarny sposób. Więc teraz obrócę sytuację; załóżmy że to ja posiadam taki billboard, w którym można zasadzić… krzaki marihuany. Czy nadal władze nie usuną? Wszak i jedno i drugie jest nielegalne – dlaczego jedna nielegalność ma priorytet, druga jest nie do ruszenia? Argumentować mógłbym chociażby tak; marihuana stanowi moją inwestycję i przynosi dochód (eksportuję ją, na przykład do Holandii). Jestem przekonany, że CBŚ, CBA, BOŚ, ŁOŚ i inne literki wtargnęłyby i usunęły wszystko, łącznie ze mną, w trzy minuty. A tak, stoi sobie nielegalna reklama i nikomu nie wadzi, więc z miejsca jest legalna.

linkologia.pl spis.pl

    Wybory wygrał Andrzej Duda, choć równie dobrze można powiedzieć, że przegrał je z kretesem Bronisław Komorowski. W tej kampanii owce głosowały na wilki, i choć wybór był nienajlepszy, obywatele – zwłaszcza młodzi – ruszyli do urn, wykorzystując swoje prawo głosu. I to jest coś, co napawa optymizmem, ponieważ pokazuje jak bardzo Polacy chcą zmian, a polityka skierowana przeciwko nam w końcu kiedyś się skończy,

 

    Dzisiaj zakończyła się hegemonia Platformy Obywatelskiej, z drugiej strony wszyscy ludzie mający wpływ na losy państwa zajmujący stanowiska rządowe dostali wyraźny sygnał „Patrzymy wam na ręce!” i powinni zrozumieć, że niełatwo zdobyli swoje posady, ale być może łatwo je stracą, kiedy będą działać wbrew narodowi, czego właśnie nauczył się przegrany Komorowski.

 

    Największym wygranym jest Paweł Kukiz i to, jak młodzi (jego elektorat) ruszyli do wyborów dając jednocześnie mocny sygnał, iż chcą – wręcz domagają się – zmian. Jeżeli ten sam elektorat za pięć lat zdobędzie jeszcze wiedzę na temat przyszłych kandydatów i rozliczy prezydenta elekta, wczorajsze wybory mogą być zaczynem nowej jakości w polityce – jakości, którą w pierwszej kolejności stanowić będzie głos narodu.

Komisja Wybiórcza? 01. kwietnia 2015 09:28:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

    Za nieco ponad miesiąc wyruszymy (albo i nie, znając Polaków) na wybory. Tym razem będziemy wybierać nowego Prezydenta Polski, chociaż mam poważne wątpliwości, czy nowego.

 

    Przy okazji ostatnich wyborów do samorządów system elektroniczny zliczający głosy okazał się niezbyt skuteczny, ale – jak zapewniła PKW – wszystko odbyło się zgodnie z założeniami, a przede wszystkim, zgodnie z prawem. Teraz jednak, nadchodzące wybory, mają wyłonić głowę państwa poprzez tradycyjne liczenie głosów (ręczne). Czy zrezygnowanie z metody liczenia przy pomocą systemu nie jest jednoczesnym przyznaniem się do tego, iż coś faktycznie nie działa? A skoro nie działa, jak można było uznać tamte wybory za prawdziwe?

 

   Przyszła mi do głowy taka myśl; PKW jest przychylne Platformie Obywatelskiej, a sondaże wyraźnie wskazują przewagę Komorowskiego nad kontrkandydatami. Gdyby jednak ktoś inny, na przykład Duda lub Palikot prowadzili, komisja podważyłaby ostatnie wybory, a te nakazała odroczyć ze względu na wcześniejsze błędy (PO robiłoby wszystko, aby podważyć wcześniejsze wyniki i nie dopuścić do wyborów prezydenckich w terminie).

 

Stare powiedzenie „nie ważne, kto głosuje, ważne kto liczy głosy” w Polsce jak widać wciąż jest na czasie…

 

 

 

linkologia.pl spis.pl

linkologia.pl spis.pl

    Po fali radości wśród ludzi zainteresowanych przeszkoleniem się w koszarach oraz ogłoszeniem przez MON powrotu do praktyki szkolenia rezerw, a także osób w wieku produkcyjnym, którzy nie odbyli zasadniczej służby wojskowej, nadszedł czas refleksji. Pokazuje ona, jak bardzo państwo jest nieprzystosowane do nowoczesnych czasów, kiedy zwyczajni ludzie prowadzą firmy, posiadają kredyty, płacą raty, mają rodziny na utrzymaniu. O ile szary obywatel dość szybko zauważył swoją zależność od swojej codzienności, tak MON (jak każda formacja państwowa) problemu nie widzi.

 

    Wyjaśniam – problem jest, i to wielkich rozmiarów. Na dowód mam swoją krótką historię: zostałem zabrany siłą do wojska w czasie, kiedy prowadziłem firmę i w niej pracowałem. Przez dwanaście miesięcy musiałem zatrudniać za moją nieobecność dodatkową osobę, a moja absencja w firmie spowodowała duże obniżenie jakości jej działania. Po roku straciłem ponad 24,tys. złotych (na dzisiejsze będzie to około 55 tys.) i nie miałem wtedy nawet kredytu na samochód lub mieszkanie!

 

    Nasze ministerstwo chce dobrze, lecz jest nieprzystosowane, więc wymachuje szabelką, a mogą stracić na tym znów porządni obywatele; po pierwsze ręka MON nie sięga za granicę, ponieważ bardzo rzadko emigranci zarobkowi dopełniają obowiązku meldunku, po drugie osoby wspierające państwo swoją pracą w kraju w pierwszej kolejności ucierpią, ponieważ muszą się zgłosić, po trzecie ci zwyczajni obywatele nie dostaną rekompensaty swoich zarobków (tutaj zemści się tzw. średnia krajowa!), i po czwarte… kto za nieobecnych w pracy będzie płacić raty kredytów?!

 

    Awaryjne testowanie poborów również kosztuje obywateli, ale klika wojskowa z tego się cieszy bo w końcu mają znów władzę i napływ środków. Jestem a tym, aby obronność kraju stała na wysokim poziomie, ale w pierwszej kolejności decyzje podejmowane na wysokich szczeblach muszą iść zgodnie z duchem czasu, z naszym stylem życia i nie może być tak, że po ośmiu latach nagle tworzy się „testowy pobór”, powinno być to zaplanowane i dokładnie określone; kto, kiedy, na ile.

 

    W tej chwili można zadzwonić do wojewódzkiej WKU i dowiedzieć się, że szkolenie rezerw, owszem jest, lecz nikt nie potrafi określić, kiedy podanie zostanie rozpatrzone (o ile w ogóle będzie), i kiedy zostanie ochotnik wezwany. Gdzie tu logika?

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
28293031123
45678910
11121314151617
18192021222324
2526272829301

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

niepelnosprawnizradni | maravar | jah | uszatek | basia79k | Mailing